Informacyjnie

Ten blog powstał przede wszystkim po to, żeby spisać swoje wspomnienia z podróży, bo pamięć jest ulotna. Od wielu lat staram się tworzyć notatki z każdego wyjazdu i jestem zdziwiona jak wiele szczegółów się zaciera.
Jeśli przy okazji ktoś może znaleźć coś dla siebie - podpowiedzi, rady, pomysły na podróż - będzie mi bardzo miło.
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są zrobione przeze mnie lub przez mojego Męża, jeśli korzystam ze zdjęć z netu będzie o tym stosowna informacja.
Zapraszam do czytania

niedziela, 1 listopada 2026

Statkiem po Nilu cz. 2: Co warto wiedzieć o Egipcie

Zanim opowiem Wam o naszej wyprawie do Egiptu na początek kilka praktycznych informacji.


Dane geograficzne:
Egipt, a dokładniej Arabska Republika Egiptu położony jest w północno wschodniej Afryce oraz częściowo w Azji Zachodniej na półwyspie Synaj.
Całkowita powierzchnia kraju wynosi ponad 1 mln km², a łączna długość granic to 2600 km.  
Przeważającą część terytorium stanowią płaskowyże oraz przede wszystkim pustynie, które zajmują ok. 94% całej powierzchni kraju.

Najwyższym punktem jest Góra Świętej Katarzyny (2.637 m n.p.m.)  zlokalizowana na Półwyspie Synaj. Egipt ma dostęp do dwóch mórz - na północy Morze Śródziemne i na wschodzie Morze Czerwone. Przez całą długość kraju przepływa Nil, tworząc rozległą deltę przy ujściu do Morza Śródziemnego. Wzdłuż doliny Nilu skupia się niemal cała populacja kraju.
Stolicą Egiptu jest Kair, który jest największym miastem nie tylko w Egipcie, ale na całym Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. W granicach administracyjnych miasta mieszka ok. 10 mln ludności, a w całym obszarze metropolitalnym ponad 23 mln.


Ustrój polityczny
:
Egipt formalnie jest republiką pół-prezydencką, ale faktycznie władza skupiona jest w rękach prezydenta i struktur wojskowych. Prezydent wybierany jest w wyborach powszechnych na 6-letnią kadencję i nie może sprawować władzy dłużej niż dwie kadencje. Władze ustawodawczą stanowi dwuizbowy parlament: Izba Reprezentantów i Senat, który pełni funkcję doradczą i opiniotwórczą.


Ludność:

Populacja Egiptu wynosi ok. 120,7 mln mieszkańców, co daje Egiptowi 13. miejsce na świecie oraz 3. miejsce w Afryce pod względem liczby ludności.
Mediana wieku w Egipcie to 24,7 lata, a 64% mieszkańców jest w wieku poniżej 35 lat! Dzieci do 15 roku życia stanowią prawie 31% populacji.
Chociaż średnia gęstość zaludnienia wynosi ok. 120 osób na km², to z powodu pustynnego klimatu ok. 95% ludności żyje w Dolinie oraz Delcie Nilu, których obszar zajmuje zaledwie 5-8% powierzchni kraju. Tam gęstość zaludnienia przekracza 1000 osób/km², a w samym Kairze sięga nawet kilkunastu do kilkudziesięciu osób/km².



Język:
Językiem urzędowym w Egipcie jest język arabski. W codziennym życiu większość mieszkańców posługuje się lokalnym dialektem arabskiego tzn. arabskim egipskim. 

niedziela, 25 października 2026

Statkiem po Nilu cz. 1: Pomysł na Egipt

Nadszedł czas, że zdecydowaliśmy się na Egipt! Jakoś zawsze mało nas ciągnęło w tamtą stronę, no ale za namową przyjaciół postanowiliśmy jednak spróbować. 
 

Nie był to jednak typowy wyjazd na wypoczynek, z jakim zawsze kojarzył mi się Egipt - jak zwykle zdecydowaliśmy się na zwiedzanie.
A skoro Afryka, to znów wyjazd z biurem podróży i jak można się domyślić z tytułu popłynęliśmy w rejs po Nilu.
 
 
Była to bardzo intensywna objazdówka, naszpikowana atrakcjami po brzegi, pobudki między 3 a 4 rano, kilometry przejechane autobusem, ale jestem bardzo zaskoczona i zadowolona z tego co zobaczyliśmy 
i zwiedziliśmy.
Nie od dziś wiadomo, że Egipt kryje wiele skarbów, ale to co zobaczyliśmy naprawdę mnie zadziwiło swoim rozmachem i wielkością, a fakt, że większość tych budowli przetrwało nie setki, a tysiące lat sprawia, że można poczuć magię tych miejsc.
 
 
W sumie to aż dziwne jest, że czasem wizja danego kraju w naszej głowie jest tak różna od rzeczywistości. 
Dla mnie Egipt sprzed wyjazdu to przede wszystkim upał, all-exlusive, "zemsta Faraona", nurkowanie i piramidy w komplecie ze Sfinksem. No może jeszcze kilka ruin, które mało kto zwiedza. 
A tymczasem nawiedzaliśmy się tyle, że aż mi się zaczęło mylić co gdzie było ;)
 

Nil za to kojarzył mi się głównie z krokodylami, którym tam praktycznie nie ma :)
Jeśli chodzi o upał, to faktycznie gorąco było bardzo - odwiedzaliśmy Egipt w drugiej połowie września, a w najchłodniejszym dniu mieliśmy ok. 35 stopni :D 
W hotelu z all-exculusive spędziliśmy jeden dzień, 
 

"zemsta Faraona" ze względu na ostrożność nas nie dopadła, zamiast nurkowania był snorkeling, a piramidy były na deser ;)
 

Egipt zainteresował mnie na tyle, że pewnie jeszcze tam wrócę, choć z pewnością nie ze względu na gościnność czy przyjazność mieszkańców.
 

No to co gotowi na rejs?
cdn... 

niedziela, 13 września 2026

Czy Suntago Ciebie woła?

Jako miłośnicy różnego rodzaju parków rozrywki postanowiliśmy w końcu zawitać do największego zadaszonego parku wodnego w Europie.
 

Suntago zlokalizowane jest w miejscowości Wręcza niedaleko Mszczonowa (ok. 40 min. od Warszawy) i stanowi pierwszy etap planowanego ogromnego kompleksu rozrywkowego Park of Poland.
Wodny Świat został otwarty 20.02.2020 i po kilkunastu dniach został zamknięty z powodu pandemii, a ponowne otwarcie miało miejsce w maju 2021 r.
Park podzielony jest na 3 strefy tematyczne, dopasowane do różnych potrzeb odwiedzających.
 
foto: Internet
 
Strefa Jamango (dostępna dla wszystkich) to strefa zabawy, zjeżdżalni i atrakcji nie tylko wodnych dla dzieci i dorosłych.
Druga strefa Relax, która jest dostępna od 16. roku życia, to przestrzeń do odpoczynku i regeneracji w ciszy i spokoju z basenami termalnymi, barami wodnymi i ogrodem tropikalnym.
Trzecia strefa to Saunarium (również dostępna od 16. roku  życia) to rozbudowany kompleks saunowy z saunami tematycznymi oraz strefa SPA i Wellness. 
My przez dłuższy czas świadomie omijaliśmy to miejsce, ale nadszedł odpowiedni czas żeby tam pojechać i pewnego sierpniowego popołudnia zapakowaliśmy się w samochód i z zakupionymi całodziennymi biletami ruszyliśmy na spotkanie z przygodą.
Na miejsce przyjechaliśmy pod wieczór, ulokowaliśmy się w hoteliku tuż przy Suntago i po azjatyckiej kolacji poszliśmy obejrzeć okolicę.





Kolejnego dnia wypoczęci poszliśmy od razu na otwarcie, byliśmy kilkanaście minut przed 10.00, ale mimo, że bilety kupiliśmy on-line musieliśmy odstać swoje w kolejce do wejścia. Szatni jest dużo, jest sporo miejsca, szeroko i przestronnie.
Kupując bilety od razu zdecydowaliśmy się na strefę Jamango, ponieważ jechaliśmy z siostrzeńcami i wiedzieliśmy, że nie będziemy korzystać ze stref 16+
 

Z szatni przechodzi się do olbrzymiej hali basenowej, gdzie przez cały rok panuje stała temperatura 32°C, a wewnątrz rośnie ponad 700 prawdziwych palm z różnych zakątków świata.
Na pierwszym plan przy wejściu wysuwa się wielki basen ze sztuczną falą, o głębokości o 180 cm i naprawdę nieźle buja. W środku znajdują się też basen z bąbelkami, mały basen z barem i leniwa rzeka o długości 130 metrów, gdzie pływa się na pontonach. Są też baseny na zewnątrz z dziką rzeką i z barem i łóżkami z bąbelkami oraz wodne place zabaw dla maluchów.
 
 




 
Jednak najważniejszą atrakcją, dla której większość spragnionych przygód odwiedza Suntago jest oddzielna hala

piątek, 14 sierpnia 2026

Między Budą a Pesztem, czyli weekend w Budapeszcie, cz. 5 Budapeszt mniej oczywisty

Oczywiście Budapeszt to sporo więcej ponad opisane już przeze mnie atrakcje i zabytki, ale pewnie z części tu opisanych nie skorzystalibyśmy, gdyby nie Budapest Card, która - jak już wspomniałam - nie do końca pokazuje turystom kluczowe miejsca.
 

Zacznijmy od rejsu po Dunaju. Pewnie wybralibyśmy się na niego również bez karty, ale tu akurat Budapest Card oferuje aż cztery opcje do wyboru. Oczywiście można skorzystać tylko z jednej i oferta nie obejmuje rejsów wieczornych, ale rejs w ciągu dnia jest również bardzo atrakcyjny.
Zdecydowaliśmy się na: "Zwiedzanie miasta statkiem Legenda Duna Bella" - to jeden z najwyżej ocenianych dziennych rejsów widokowych w Budapeszcie. 
 
 

Bez Budapest Card koszt takiej atrakcji to 20 EUR za osobę dorosłą. W cenę wliczone są dwa napoje - pierwszy na początku rejsu (do wyboru wino, szampan, piwo, napój gazowany lub woda) i drugi w drodze powrotnej  - lemoniada Duna Bella. W cenie jest też audioprzewodnik w 30 językach, w tym po polsku. Operator tych łodzi jako jedyny oferuje słuchawki zamiast ogólnych głośników, więc każdy może słuchać w wybranym przez siebie języku. Fajnie jest, że zamiast podawania suchych faktów nagrania zawierają opowieść o mieście - jeden lektor opowiada o Budzie, drugi o Peszcie, a cała opowieść fajnie się przeplata.







Rejs trwa 70 minut, a statek przepływa przez samo centrum miasta, po drodze mijając wszystkie najważniejsze obiekty.  Płynąc na północ, statek opływa Wyspę Małgorzaty i zatrzymuje się na przystani, gdzie można wysiąść, zwiedzić wyspę i wrócić kolejnym statkiem tego samego operatora w ramach jednego biletu. My jednak nie wysiadaliśmy, bo wyspę mieliśmy zaplanowaną na kolejny dzień. 
Wyspa św. Małgorzaty ma blisko 96 ha i jest najpopularniejszym parkiem miejskim w całym Budapeszcie. Łączy bogatą historię z infrastrukturą rekreacyjną i sportową. Wyspa ma ok. 2,5 km długości i 500 metrów szerokości w najszerszym miejscu. Nazwę nadano jej na cześć św. Małgorzaty, córki króla Beli, która spędziła na wyspie większość swojego życia w tutejszym klasztorze dominikanek w XIII wieku. Obecnie z klasztoru pozostały ruiny, obok których znajduje się symboliczny grób Małgorzaty.


Wyspa jest niemal w całości strefą wolną od samochodów - wjazd mają tylko

niedziela, 9 sierpnia 2026

Między Budą a Pesztem, czyli weekend w Budapeszcie, cz. 4: Parlament w Budapeszcie

Miejscem, które robi chyba największe wrażenie na wszystkich turystach przyjeżdżających do Budapesztu jest budynek węgierskeigo Parlamentu. To jeden z najbardziej ikonicznych i okazałych gmachów rządowych na świecie.
 

Niestety przed wyjazdem na Węgry nie udało nam się kupić biletów przez internet, pomyśleliśmy jednak, że może na miejscu będzie taka możliwość, a jak nie to przynajmniej zobaczymy tę perełkę architektoniczną z bliska. Bo naprawdę jest co podziwiać. 
 



Ten oddany do użytku w 1904 r. neogotycki obiekt jest największym budynkiem na Węgrzech: ma 268 metrów długości, 123 metry szerokości i 96 metrów wysokości. Kryje w sobie prawie 700 pomieszczeń, 10 dziedzińców i 29 klatek schodowych, których łącza długość wynosi blisko 29 km!!! Jest to drugi pod względem wielkości budynek parlamentu w Europie.
 




Robi ogromne wrażenie z zewnątrz, nie tylko gdy się na niego patrzy z drugiej strony Dunaju.
Na miejscu w informacji dowiedzieliśmy się, że mimo że bilety on-line są wyprzedane, każdego ranka jest jeszcze pula ok 300-400 biletów, które można od ręki kupić. Jasne dla nas było, że kolejnego dnia meldujemy się w kasie "skoro świt". No dobra, bez przesady, ale gdy dotarliśmy kolejnego dnia na miejsce, kasa była jeszcze zamknięta, ale kolejkę zauważyliśmy już z daleka. Na szczęście po blisko godzinnym staniu udało nam się załapać. Dla mieszkańców UE bilet kosztuje 7.000 HUF (83 zł), a dla pozostałych dwa razy drożej. Oczywiście w tym wypadku Budapest Card nie ma żadnego zastosowania.
Jednak warto wydać te pieniądze, bo zwiedzanie parlamentu w Budapeszcie to jest absolutny "must have". Było to najlepsze miejsce w tym mieście, jakie zwiedzaliśmy. 
 




Przejście wyznaczoną trasą w północnym skrzydle (bo wiadomo, że całego budynku zwiedzać nie można) trawa ok. 1 godzinę  i odbywa się wyłącznie z przewodnikiem lub audioprzewodnikiem. Wśród wielu języków jest też audioprzewodnik w języku polskim, więc nie ma problemu, żeby wszystko zrozumieć.
Wycieczka rozpoczyna się od wejścia po bogato zdobionych schodach, z misternymi freskami na suficie, witrażami i złoceniami. 


Dalej dochodzi się na Wielką Klatkę Schodową. To jedno z najbardziej spektakularnych miejsc wewnątrz tego budynku. Miejsce używane jest przede wszystkim podczas podejmowania bardzo ważnych gości i delegacji. Głównym elementem są