Wracając z Figueres zatrzymaliśmy się Gironie.
Miasto najczęściej kojarzone jest jako port lotniczy dla Barcelony (Barcelona-Girona), chociaż jest od stolicy Katalonii oddalony jest o prawie 100 km i nazywa się Girona - Costa Brava.
Tak naprawdę Girona to miasto o bogatej historii, która sięga I w p.n.e., kiedy Rzymianie założyli tu osadę Gerunda. Obecnie jest to jeden z najważniejszych ośrodków kulturalnych i turystycznych Katalonii, słynie z niezwykłego klimatu oraz świetnie zachowanej architektury średniowiecznej i żydowskiej.
Mieliśmy mało czasu na zwiedzanie, ale jeszcze zanim przeszliśmy przez most św. Feliksa na rzece Onyar, wiedzieliśmy, że będziemy zachwyceni. Klimat miasteczka jest niesamowity - wąskie, brukowane uliczki, wśród zabytkowej zabudowy, otoczone murami obronnymi. Mnóstwo klimatycznych zakamarków, ślepych zaułków, stromych schodów. Jakby człowiek przeniósł się wraz z Aryą Stark do Braavos ;)
Tak, to właśnie w Gironie kręcona była część zdjęć do serialu "Gra o Tron" - były tu kręcone sceny właśnie z Braavos i - podobnie jak w Dubrowniku - Królewskiej Przystani. Główną rolę w serialu grała Katedra Najświętszej Maryi Panny, jako Sept Baelora, chociaż zdjęcia były kręcone na zewnątrz i główną rolę odgrywały tu schody prowadzące do katedry oraz jej fasada.
















































