Informacyjnie

Ten blog powstał przede wszystkim po to, żeby spisać swoje wspomnienia z podróży, bo pamięć jest ulotna. Od wielu lat staram się tworzyć notatki z każdego wyjazdu i jestem zdziwiona jak wiele szczegółów się zaciera.
Jeśli przy okazji ktoś może znaleźć coś dla siebie - podpowiedzi, rady, pomysły na podróż - będzie mi bardzo miło.
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są zrobione przeze mnie lub przez mojego Męża, jeśli korzystam ze zdjęć z netu będzie o tym stosowna informacja.
Zapraszam do czytania

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cejlon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cejlon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 marca 2020

Sri Lanka - hit czy kit ? cz. 14 - Tak na zakończenie

Z Kolombo pojechaliśmy taksówką do Katunayake na nasz ostatni nocleg.  Samolot mieliśmy wcześnie rano a z Katunayake na lotnisko jest raptem 4 km. Miejscowość znajduje się przy głównej drodze i nie ma tam nic poza hotelami.

I tak skończyła się nasza podróż na Sri Lankę.
Czy było warto ?
Tak. Każda podróż wiele wnosi w nasze życie, to co zobaczymy, czego doświadczymy zostaje z nami na zawsze i nikt nam tego nie zabierze.
Czy Sri Lanka mi się podobała ?
Czytając poprzednie posty chyba odpowiedź można znaleźć, ale jest ona złożona. Owszem - podobała mi się, ale nie na tyle, żeby mówić o niej w samych superlatywach. Może, gdyby był to pierwszy azjatycki kraj, który się odwiedza odbiór jest nieco inny.
Czy pojadę jeszcze na Sri Lankę ?
Nie wiem. Na chwilę obecną myślę, że nie. To co chciałam zobaczyć widziałam, niedosyt jest, a jeszcze tyle świata do zwiedzania zostało. Ale nigdy nie wiadomo co nam przyniesie przyszłość - może wydarzy się coś, co sprawi, że na Sri Lankę wrócę.
Czy warto pojechać na Sri Lankę?
Jasne, że warto, trzeba wyrobić sobie własne zdanie. Moje, jak każde, jest bardzo subiektywne.
Mam nadzieję, że moje doświadczenie pozwoli ustalić taka trasę, która sprawi satysfakcję i pozwoli uniknąć błędów :)
KONIEC :)

piątek, 13 marca 2020

Sri Lanka - hit czy kit ? cz. 13 Kolombo

Ostatnim miejscem, które odwiedziliśmy na Sri Lance było Kolombo. Jest to zdecydowanie największe miasto Sri Lanki - na co dzień mieszka tu ponad 800 tys. osób, a do miasta codziennie przyjeżdża dodatkowe 500 tys. Rozłożone jest na 37 km² i dzieli się na 15 dzielnic.
Kolombo jest zdecydowanie inne od wszystkich miast Sri Lanki, łączy ze sobą nowoczesność z tradycją. Wielopiętrowymi wieżowce, niezwykle eleganckie domy jednorodzinne w okolicach dzielnicy Cinnamon Garden, sąsiadują z budowlami widzianymi w innych miastach i szalonymi bazarami ulicznymi.

W Kolombo spędziliśmy tylko jedną noc, przyjechaliśmy jednego dnia po południu i kolejnego ok. 14.00 pojechaliśmy dalej, ale dzięki dobrej lokalizacji naszego hotelu zobaczyliśmy sporo. Hotel Heladiva Residence Colombo polecam, bo nie dosyć, że rewelacyjna lokalizacja, to jeszcze obsługa bardzo pomocna i życzliwa - doba hotelowa kończyła nam się o 11.00, a ponieważ nie było dużego ruchu, pozwolono nam zostawić bagaże w hotelu do 15.00. Do tego rewelacyjne śniadanie. Warto się tam zatrzymać.
Miasto zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie, choć wiele osób odradza wizytę w Kolombo, ja uważam, że warto.
Udało nam się zobaczyć Independence Square


Teatr Narodowy
Viharamahaen Park



ze znajdującym się obok Ratuszem Miejskim przypominającym Biały Dom
okolice Muzeum Narodowego (muzeum było już zamknięte)
świątynię Seema Malakaya


i park Gangaramaya park

znajdujące się na wysepkach na Jeziorze Beira oraz Świątynię Gangaramaya Temple



Wybraliśmy się na spacer wybrzeżem

i doszliśmy do World Trade Center,

a dalej do najbardziej ekskluzywnej dzielnicy - dzielnicy 01, gdzie mieści się wiele ambasad, rezydencji, ministerstwa, wiele banków i innych instytucji







Dzielnica 01 płynnie przechodzi w dzielnicę 11, gdzie klimat panuje już odmienny: jest zgiełk, bałagan i szalony harmider na wielkim bazarze, który nawet w niedzielę tętnił życiem



Do naszego hotelu wracaliśmy przez dworzec kolejowy

i naokoło drugiego jeziora Beira, znacznie większego niż to z wysepkami.



Zatrzymaliśmy się też przy Lotus Tower, jednak nie można było wejść tam, z powodu prac budowlanych.
Odwiedziliśmy nawet Galerię handlową, wcale nie różniącą się od tych w Polsce, na chyba tylko tym, że przy wejściu trzeba było przejść przez bramkę do wykrywania metalu, no i było tam bardzo czysto. Aha i w McDonaldzie nie było kawy, ale za to było rice and curry ;)
Colombo City Center zdecydowanie odbiega od reszty kraju, ale takie widoki też warto zobaczyć.



cdn...