Informacyjnie

Ten blog powstał przede wszystkim po to, żeby spisać swoje wspomnienia z podróży, bo pamięć jest ulotna. Od wielu lat staram się tworzyć notatki z każdego wyjazdu i jestem zdziwiona jak wiele szczegółów się zaciera.
Jeśli przy okazji ktoś może znaleźć coś dla siebie - podpowiedzi, rady, pomysły na podróż - będzie mi bardzo miło.
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są zrobione przeze mnie lub przez mojego Męża, jeśli korzystam ze zdjęć z netu będzie o tym stosowna informacja.
Zapraszam do czytania

wtorek, 3 marca 2026

Malezja cz. 9 - Wyspa Langkawi

Samochód oddawaliśmy na wyspie Penang i dzięki temu mogliśmy przejechać przez cieśninę między wyspą a stałym lądem Mostem Sułtana Abdula Halima Muadzama Shaha, o którym pisałam wcześniej. Zdążyliśmy oddać auto tak, żeby zdążyć na samolot na wyspę Langkawi - naszą ostatnią część podróży.
 
 
Langkawi jest główną wyspą archipelagu o tej samej nazwie, w skład którego wchodzi ok. 100 wysp. Główna wyspa ma ok. 320 km² powierzchni i jest świetnym miejscem na odpoczynek. Są tu zielone lasy, piaszczyste plaże, rezerwaty przyrody, pyszne jedzenie. Miejsce dla tych, którzy lubią zabawę i imprezy, ale też dla takich co cenią spokój. A do tego strefa wolnocłowa ;)
 
 
Lot z Penang na Langkawi trwał od startu do lądowania całe 19 minut - jak do tej pory mój najkrótszy lot ;)

Na wyspie wylądowaliśmy pod wieczór, zamówiliśmy Graba, nasz hotel mieścił się w największym mieście wyspy czyli w Kuah, oddalonym o 15 km od lotniska . Wybraliśmy fajny obiekt z widokiem na miasto i lokalne bajorko, które zupełnie inaczej prezentowało się w czasie przypływu i odpływu.
 



Właściwie od razu po przylocie ruszyliśmy zwiedzać miasto, a przynajmniej okolice hotelu i to co dało się zobaczyć na pieszo. Pierwsze co się rzuciło się nam w oczy, to całkowity brak przejść dla pieszych. Przy dwu-, trzypasmowych jezdniach, pieszy musi sobie jakoś radzić ;)
Żeby poruszać się nawet w dalsze części miasta trzeba mieć jakiś środek transportu, bo na całej wyspie nie ma komunikacji publicznej! Dlatego też od razu udaliśmy się na poszukiwania wypożyczalni skuterów i umówiliśmy się na następny dzień rano na jego odbiór. 
 

Samo Kuah słynie przede wszystkim z dużego portu Kuah Jetty, z którego promy odpływają nie tylko do różnych miejsc w Malezji, ale i do Tajlandii, do której jest nieco bliżej niż macierzystego lądu. A skoro promy i granica, to oczywiście