Informacyjnie

Ten blog powstał przede wszystkim po to, żeby spisać swoje wspomnienia z podróży, bo pamięć jest ulotna. Od wielu lat staram się tworzyć notatki z każdego wyjazdu i jestem zdziwiona jak wiele szczegółów się zaciera.
Jeśli przy okazji ktoś może znaleźć coś dla siebie - podpowiedzi, rady, pomysły na podróż - będzie mi bardzo miło.
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są zrobione przeze mnie lub przez mojego Męża, jeśli korzystam ze zdjęć z netu będzie o tym stosowna informacja.
Zapraszam do czytania

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egipt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egipt. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 października 2026

Statkiem po Nilu cz. 1: Pomysł na Egipt

Nadszedł czas, że zdecydowaliśmy się na Egipt! Jakoś zawsze mało nas ciągnęło w tamtą stronę, no ale za namową przyjaciół postanowiliśmy jednak spróbować. 
 

Nie był to jednak typowy wyjazd na wypoczynek, z jakim zawsze kojarzył mi się Egipt - jak zwykle zdecydowaliśmy się na zwiedzanie.
A skoro Afryka, to znów wyjazd z biurem podróży i jak można się domyślić z tytułu popłynęliśmy w rejs po Nilu.
 
 
Była to bardzo intensywna objazdówka, naszpikowana atrakcjami po brzegi, pobudki między 3 a 4 rano, kilometry przejechane autobusem, ale jestem bardzo zaskoczona i zadowolona z tego co zobaczyliśmy 
i zwiedziliśmy.
Nie od dziś wiadomo, że Egipt kryje wiele skarbów, ale to co zobaczyliśmy naprawdę mnie zadziwiło swoim rozmachem i wielkością, a fakt, że większość tych budowli przetrwało nie setki, a tysiące lat sprawia, że można poczuć magię tych miejsc.
 
 
W sumie to aż dziwne jest, że czasem wizja danego kraju w naszej głowie jest tak różna od rzeczywistości. 
Dla mnie Egipt sprzed wyjazdu to przede wszystkim upał, all-exlusive, "zemsta Faraona", nurkowanie i piramidy w komplecie ze Sfinksem. No może jeszcze kilka ruin, które mało kto zwiedza. 
A tymczasem nawiedzaliśmy się tyle, że aż mi się zaczęło mylić co gdzie było ;)
 

Nil za to kojarzył mi się głównie z krokodylami, którym tam praktycznie nie ma :)
Jeśli chodzi o upał, to faktycznie gorąco było bardzo - odwiedzaliśmy Egipt w drugiej połowie września, a w najchłodniejszym dniu mieliśmy ok. 35 stopni :D 
W hotelu z all-exculusive spędziliśmy jeden dzień, 
 

"zemsta Faraona" ze względu na ostrożność nas nie dopadła, zamiast nurkowania był snorkeling, a piramidy były na deser ;)
 

Egipt zainteresował mnie na tyle, że pewnie jeszcze tam wrócę, choć z pewnością nie ze względu na gościnność czy przyjazność mieszkańców.
 

No to co gotowi na rejs?
cdn...