Jak wspomniałam poprzednio, miejscem, w którym wynajęliśmy apartament było oddalone o 35 km od Barcelony Sitges.
Niespełna 30 tysięczne miasto - popularny wśród Hiszpanów kurort turystyczny i promenadą wzdłuż piaszczystych plaży i wąskimi uroczymi uliczkami, cudnie oddającymi południowy klimat.
Sitges powstało już w czasach rzymskich i przez wiele lat był spokojną rybacką osadą. Obecnie jest chętnie odwiedzane przez turystów, a niektórzy nazywają ją nawet hiszpańskim Saint Tropez, a ceny nieruchomości zbliżają się do tych w najdroższych miastach europejskich.











