Informacyjnie

Ten blog powstał przede wszystkim po to, żeby spisać swoje wspomnienia z podróży, bo pamięć jest ulotna. Od wielu lat staram się tworzyć notatki z każdego wyjazdu i jestem zdziwiona jak wiele szczegółów się zaciera.
Jeśli przy okazji ktoś może znaleźć coś dla siebie - podpowiedzi, rady, pomysły na podróż - będzie mi bardzo miło.
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są zrobione przeze mnie lub przez mojego Męża, jeśli korzystam ze zdjęć z netu będzie o tym stosowna informacja.
Zapraszam do czytania

czwartek, 15 września 2022

Wakacje w Parkach Rozrywki, cz. 3 Zatorland

Zator to jednak nie tylko Energylandia. Z drugiej strony miasta jest kolejny park rozrywki Zatorland.
Jest kilka lat starszy od Energylandii i też pełni inne funkcje. Park powstał jak park ruchomych dinozaurów, ale systematycznie rozwija się i powiększa o dodatkowe atrakcje.
Cały park to 20 ha, na których rozmieszczonych jest ponad 60 atrakcji, w czterech tematycznych strefach.
1. Park Ruchomych Dinozaurów to podobno jedyny taki park w Europie Środkowej i jeden z największych w Europie w ogóle. Znajduje się tu ponad 100 różnych dinozaurów, z których ponad połowa porusza się i wydaje dźwięki. Ścieżka edukacyjna prowadzi również wśród bagien, gdzie wśród oparów mgły rozlokowane są pradawne stwory. 
Jedną z największych atrakcji jest Argentynozaur - największy na świecie ruchomy dinozaur (35 m).
Na terenie strefy dinozaurów znajduje się również Muzeum Szkieletów i Skamieniałości, gdzie można zobaczyć wśród eksponatów szkielety dinozaurów, czy czaszkę T-Rexa.

2. Park Mitologii - miejsce, gdzie można znaleźć 46 postaci znanych z mitologii greckiej, m. in. Zeusa, Hadesa, ale też Narcyza, Syzyf czy Hefajstosa, oraz innych herosów, różne inne stwory. Większość z postaci ustawiona jest na terenie stawu i można wybrać się na przejażdżkę tramwajem wodnym i zobaczyć je z bliska. 
My się na tę atrakcję nie zdecydowaliśmy, bo w parku było wiele innych atrakcji, które dla dzieci okazały się kluczowe. A mianowicie parki linowe, które bardzo się im podobały oraz kino 3D 360 - gdzie obejrzeliśmy krótką chyba 7 minutową bajkę o pszczółkach. Nie dotarliśmy też do Strefy Akropolis, więc może kiedyś jeszcze to nadrobimy :)
3.Park Owadów - to kolejne miejsce, które przyciąga dzieciaki, choć myślę, że nie same owady są powodem, dla którego dzieciom się tam podoba, choć kolekcja jest ciekawa. Modele są duże, wielkości człowieka, albo i większe, jest ich obecnie 28 i można przekonać się jak wygląda w szczegółach komar, mucha, modliszka czy cykada. Oczywiście część z nich jest ruchoma, wszystkie są opisane i fajnie przedstawione. 
Ale tu znów przegrywają np. z Robal coasterem, samochodzikami, placami zabaw, basenem z łódkami, ściankami wspinaczkowymi i - co było największym hitem dla siostrzeńca - gokartami i miasteczkiem ruchu drogowego. Wydzielona trasa dla gokartów, ze znakami drogowymi, przejazdem kolejowym, światłami, pasami i rondem, pochłonęła 8-latka na dobrą godzinę, jak nie dłużej. 
Na terenie Parku Owadów znajduje się też dom Szalonego Naukowca - jedna z popularnych atrakcji z cyklu "Dom do góry nogami"
4. Lunapark to znów szaleństwo zabawy - dinocoaster, diabelski młyn, karuzele, wieża swobodnego spadania w wersji mini, dmuchańce, trampoliny, zjeżdżalnie, kino 5D, punkty gastronomiczne i masa zabawy.
Żeby było ciekawiej, na mapie pobieranej przy wejściu są miejsca na pieczątki, za zebrane 4 pieczątki jest książeczka o dinozaurach. Oczywiście każdą pieczątkę zdobywa się w innej strefie, więc żeby dostać nagrodę trzeba być wszędzie.
Na koniec muszę dodać, że Zatorland jest parkiem rozrywki skierowanym do młodszych dzieci, od 2 do 10 lat. Faktycznie siostrzeniec mógł skorzystać ze wszystkich atrakcji w parku (no, poza jednym parkiem linowym, bo był od 140 cm), a siostrzenica z większości. Park czynny jest w sezonie letnim do 19.00 i od rana do końca było co robić, i tak nie skorzystaliśmy ze wszystkiego. Fajne jest też to, że teren nie jest bardzo duży, jest blisko na parking i nie trzeba nosić wszystkiego ze sobą, bo w każdej chwili można podejść do samochodu.
Według mnie dla mniejszych dzieciaków Zatorland będzie o wiele fajniejszy niż Energylandia.
cdn...

czwartek, 8 września 2022

Wakacje w Parkach Rozrywki, cz.2 - Energylandia

Kolejnym miejscem, do którego się udaliśmy była Radocza. Jest to niewielka miejscowość, z bardzo fajnym hotelem, spokojna na uboczu. Po atrakcjach Inwałdu zrobiliśmy sobie jeden spokojny dzień na miejscu w wiejskich klimatach i w basenie hotelowym.
Jednak już kolejnego poranka wyruszyliśmy do oddalonego o zaledwie 9 km Zatoru, gdzie jak się pewnie domyślacie naszym celem była Energylandia.
Czym jest to miejsce to chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba ;) 
Jednym zdaniem to masa zabawy i rozrywki na ok. 70 hektarach w 6 tematycznych parkach z ponad 120 atrakcjami, zarówno dla małych jak i dla dużych. My skupiliśmy się na atrakcjach dla małych :)
I wierzcie mi było co robić i nie nudziliśmy się ani na chwilę. Mini coastery, huśtawki, karuzele, różnego rodzaju pojazdy, smoki, armatki wodne, spływy po wodnych trasach i wymieniać można jeszcze długo. 
W sumie cała Bajkolandia i Strefa Familijna zostały wyeksplorowane w całości. Oczywiście były występy maskotek i pokazy akrobatyczno - taneczne. 
Był też Smoczy Gród i fragmenty Aqualantisa, pokazy kaskaderskie.
No i oczywiście Water Park, do którego jednak nie mieliśmy szczęścia: pierwszego dnia byliśmy tylko chwilę, bo woda była chłodna i słońce chowało się za chmury, a kolejnego dnia, jak już rozgościliśmy się na strefie wodnej to przyszła burza i trzeba było uciekać. Water Park to miejsce gdzie też można spędzić dużo czasu. Pięć basenów z różnymi atrakcjami, zjeżdżalniami różnego typu, różnej długości, a nawet wodna zumba w ramach animacji dla dzieci :)
Spędziliśmy w Energylandii dwa dni i myślę, że kolejne dwa też byśmy się nie nudzili ;) I to byliśmy dwa pełne dni: pierwszy dzień od 10 do 19, a drugi od 11 do samego końca. Wyszliśmy razem z paradą, która odbywa się na zakończenie każdego dnia :)
Jak już wspomniałam szaleliśmy tylko na atrakcjach dla dzieci, a przecież jest jeszcze cała strefa powyżej 140 cm wzrostu. W tym Hyperion - najwyższa kolejka górska Europy z klasycznym wyciągiem łańcuchowym, 
Zadra najwyższa na świecie hybrydowa (stalowo-drewniana) kolejka górska, która do marca bieżącego roku była najszybszym (121 km/h) i najbardziej stromym (90°) roller coasterem hybrydowym na świecie, 
40 m Tsunami Trop, czyli wieża swobodnego spadku, czy kilkanaście innych równie ekstremalnych. 
Myślę, że  nie było to moje ostatnie spotkanie z Energylandią, bo spora część atrakcji ze strefy ekstremalnej wzbudziła moje duże zainteresowanie i czuję, że to mi się spodoba. Na taki wyjazd to jednak trzeba się wybrać w tygodniu poza okresem wakacyjnym, żeby nie marnować czasu w kolejkach. W czasie naszego pobytu kolejki do atrakcji dla dzieci nie były duże - kilka, kilkanaście minut, ale na te najbardziej oblegane ekstremalne atrakcje czekało się nawet 40-50 minut. 
Ceny biletu wstępu do Energylandii według mnie są w porządku 179 zł za osobę dorosłą za cały dzień i możliwość korzystania ze wszystkich atrakcji nie jest wygórowane (dwudniowy 319 zł). Za to uważam, że pozostałe ceny (jedzenie, gadżety,przekąski) są nieco przesadzone, mała butelka wody mineralnej kosztuje tyle co na lotnisku we Wrocławiu, to przesada.
Parkingów jest sporo, koszt to 20 zł za dzień. Z parkingu można do parku dojść, albo nieodpłatnie podjechać specjalnymi "pociągami" pod samą bramę.
Ogólnie organizację parku i całego przedsięwzięcia odbieram bardzo pozytywnie, wszystko wygląda na dobrze przemyślane i zorganizowane i na prawdę nie mam zastrzeżeń. Nawet taka parada większości pracowników parku na zakończenie: parada zaczyna się 15 minut przed zamknięciem parku i przechodzi prawie przez cały obiekt zbierając po drodze gości, wszystkie dzieci się chętnie dołączają i nie marudzą, że trzeba już iść. Parada kończy się przy wyjściu, więc siłą rzeczy już się wychodzi.

Fajne miejsce i na prawdę polecam, ja wrócę tam na pewno :)
cdn...