Informacyjnie

Ten blog powstał przede wszystkim po to, żeby spisać swoje wspomnienia z podróży, bo pamięć jest ulotna. Od wielu lat staram się tworzyć notatki z każdego wyjazdu i jestem zdziwiona jak wiele szczegółów się zaciera.
Jeśli przy okazji ktoś może znaleźć coś dla siebie - podpowiedzi, rady, pomysły na podróż - będzie mi bardzo miło.
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są zrobione przeze mnie lub przez mojego Męża, jeśli korzystam ze zdjęć z netu będzie o tym stosowna informacja.
Zapraszam do czytania

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Caminito del Rey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Caminito del Rey. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 czerwca 2026

Hiszpania 2026 part II: na królewskiej ścieżce, czyli powtórka z El Caminito del Rey

W czasie naszego pobytu w Maladze wybrałyśmy się  do przepięknego wąwozu El Caminito del Rey, czyli na ścieżkę króla. Już podczas poprzedniego pobytu w Maladze, byliśmy tu i wtedy szczegółowo opisywałam historię tego malowniczego miejsca w Parku Narodowym Desfiladero de los Gaitanes. 
Tym razem jednak trafiłyśmy na wiele lepszą pogodę, było ciepło, słonecznie, wręcz idealnie. 
 

Do El Chorro dojechałyśmy z Malagi pociągiem (w lecie jeżdżą normalnie), za bilet w dwie strony zapłaciłyśmy 8,50 EUR za osobę, więc kwota zdecydowanie niższa, niż wtedy. 
 

Wyjechałyśmy pociągiem o 9.00 i po mniej więcej półtoragodzinnej podróży wysiadłyśmy na dworcu. Przed stacją jest przystanek autobusowy, z którego autobus kursują wejścia do Caminito del Rey. Dojazd autobusem do tzw. północnego wejścia kosztuje 2,50 EUR i trwa ok. pół godziny, ale autobus podjeżdża też na okoliczne parkingi i stamtąd też zabiera turystów. Nie wiem dlaczego wejście nazywa się północnym, bo tak naprawdę innego nie ma - wchodzi się tylko z tej jednej strony.
Autobus zatrzymuje się przy Embalse Conde de Guadalhorce - malowniczym sztucznym zbiorniku wodnym, który powstał w 1921 roku i przeznaczony jest do zaopatrzenia okolicznych mieszkańców w wodę, irygację pól oraz do produkcji energii elektrycznej. Zbiornik zajmuje obszar 546 hektarów i wykorzystywany jest również jako miejsce rekreacyjno-wypoczynkowe. Są tam zorganizowane kempingi, wyznaczone kąpieliska, wypożyczalnie kajaków i rowerów wodnych, strefy piknikowe, a także szlaki piesze po okolicznych górach i lasach. Miałyśmy trochę czasu, więc przeszłyśmy się po okolicy, ale zbyt wiele się nie działo, bo powłowa maja, to jeszcze jest przed sezonem :)
 




Do kas Caminito del Rey można dojść na dwa sposoby - przy tamie na zbiorniku jest zejście, jest to trasa nieco dłuża ok. 2,5 km, ale nie wiem o jakim stopniu trudności. Druga to już znana mi z poprzedniego razu ścieżka przez tunel - ok. 1,5 km. Tym razem ścieżka wyglądała nieco inaczej - oświetlona w środku, z wygodnym drewnianym chodnikiem. 
 


Niestety, tamtym razem wejście było dobrze oznakowane, ale przyszła moda na naklejki i cały znak jest praktycznie zaklejony. 
Naklejanie takich naklejek to jak dla mnie trochę forma dewastacji. Rozumiem, każdy chce zostawić swój znak "tu byłem", ale bez przesady, a no mogły by być przeznaczone miejsca, albo tablice, a nie zaklejanie znaków, tablic informacyjnych czy opisów. Niestety robi się to coraz bardzie popularne :(
 

Bilety na ścieżce miałyśmy kupione na 12.30, tym razem była to wycieczka z przewodnikiem. Taki bilet kosztuje 18 EUR, w grupie może być maksymalnie 30 osób, oprowadzanie jest w języku angielskim lub hiszpańskim. I nie polecam !!!
Dlaczego?

wtorek, 26 lutego 2019

El Caminito del Rey, czyli zimowy wypad do Hiszpanii (III)

Będąc w Maladze wybraliśmy się na dwie wycieczki po okolicy. Pierwsze miejsce, które chcieliśmy zobaczyć to El Caminiato del Rey, czyli Ścieżka Króla. Znajduje się ona ok. 60 km na północny - zachód od Malagi.

El Caminito del Rey to szlak pieszy ciągnący się wzdłuż stromych ścian wapiennego wąwozu w parku narodowym Desfiladero de los Gaitanes. Ściany wąwozu to pionowe skalne urwiska o wysokości sięgającej 100 m.



Ścieżka Króla to betonowe platformy przymocowane na stalowych wysięgnikach do skały, w znacznej wysokości nad dnem wąwozu, w którym płynie rzeka.
Ścieżka znajduje się w większości po prawej stronie wąwozu, a po lewej biegnie linia kolejowa.

Miejsce swoją nazwę zawdzięcza królowi Alfonsowi XIII, który w 1921 przebył tę dość niebezpieczną trasę w czasie uroczystości otwarcia zapory wodnej Conde del Guadalhorce.
Szlak przez dziesięciolecia był zaniedbywany, a jego stan się pogarszał, aż w latach 1999/2000 doszło do 4 śmiertelnych wypadków. Po tych zdarzeniach wąwóz zamknięto i rozmontowano część platform, jednak obowiązujące zakazy wstępu nie odstraszyły wspinaczy i amatorów próbujących swych sił we wspinaczce.

W 2014 r władze regionu rozpoczęły remont ścieżki i z nowymi platformami i zabezpieczeniami została oddana do użytku w marcu 2015 roku. Mimo, że poziom bezpieczeństwa znacznie się podniósł i tak obowiązkowe jest chodzenie po szlaku w kasku, który otrzymuje się przy wejściu i oddaje na końcu trasy.







Do parku najlepiej dostać się do parku pociągiem bezpośrednio z Malagi do miejscowości El Chorro, a stąd autobusy wożą turystów do wejścia. Po przejściu całej ścieżki znów wychodzi się w El Chorro i pociągiem wraca się do Malagi.
Proste, prawda ? Ale nie w okresie od początku listopada do końca stycznia. Wtedy poranne pociągi nie kursują :( My akurat wybraliśmy sobie termin wycieczki 31 stycznia. Poradziliśmy sobie w inny sposób: autobusem pojechaliśmy do miejscowości Ardales (przejazd ok. 5,10 Euro za osobę),
a stamtąd taksówką ok. 8 km (taksówka 20 Euro za 4 osoby).
Kierowca wysadził nas koło drogi na skróty - taki tunel i udało nam się zdążyć na zabukowaną godzinę 12.30.
Bilety na ścieżkę kosztują 10 Euro od osoby i trzeba je zarezerwować przez stronę internetową wraz z godziną, na którą chcemy wejść.
Spacer trasą trwa 1,5 - 2 godziny (trasa ok. 8 km), jak jest ładna pogoda, to można dłużej cieszyć się widokami, ale w czasie naszej wycieczki pogoda była średnia i nawet trochę mżyło, więc się sprężyliśmy.



Zakończenie ścieżki jest niedaleko miejscowości El Chorro skąd pociągiem wróciliśmy do Malagi. Podróż trwała ok. 1 godziny i kosztowała nas ...25 Euro od osoby !

cdn...