Na razie jest ładnie, wszystko jest zadbane, równiutko przycięte. Z tyłu ogrodu są niewielkie plantacje kawę, gdzie można zobaczyć, jak te roślinki rosną i jest kawiarnia,
Informacyjnie
Jeśli przy okazji ktoś może znaleźć coś dla siebie - podpowiedzi, rady, pomysły na podróż - będzie mi bardzo miło.
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są zrobione przeze mnie lub przez mojego Męża, jeśli korzystam ze zdjęć z netu będzie o tym stosowna informacja.
Zapraszam do czytania
czwartek, 10 października 2024
Trochę NIEinstagramowe Bali, cz. 7 W drodze na północ
Na razie jest ładnie, wszystko jest zadbane, równiutko przycięte. Z tyłu ogrodu są niewielkie plantacje kawę, gdzie można zobaczyć, jak te roślinki rosną i jest kawiarnia,
piątek, 4 października 2024
Trochę NIEinstagramowe Bali, cz. 6 Tarasy Ryżowe Jatiluwih
Nasza nowa miejscówka – Sang Tirta - zaparła mi dech w piersiach – zieleń, zieleń, cisza, spokój i jeszcze raz zieleń. Czego chcieć więcej po męczącej Kucie? Spędziliśmy tu dwie noce, pierwszej nocy w domku obok ktoś nocował, a drugiej byliśmy sami w całym obiekcie. Nasz opcja noclegu była ze śniadaniem (zresztą jak wszystkie miejscówki, które rezerwowaliśmy), dzień wcześniej musieliśmy zdecydować na podstawie krótkiego menu, co chcemy jeść. Wyboru zbyt dużego nie było, więc jednego dnia pancake’i, drugiego Mie Goreg.
Trudno jest opowiedzieć jak tam było spokojnie i zielono – chyba najlepiej oddadzą to film i zdjęcia 😊
Po przyjeździe i obejściu naszej miejscówki ruszyliśmy na spacer po okolicy. Wynaleźliśmy w Google, że nie daleko są gorące źródła, więc zdecydowaliśmy się udać w tamtym kierunku i zobaczyć jak to wygląda. Nasz spacer wśród tarasów ryżowych zachwycał nas z każdym krokiem bardziej i nawet szare niebo nie zniechęcało nas przed odpoczynkiem wśród takiej zieleni. Udało nam się też zlokalizować ciepłe źródła, które okazały się niewielkim basenikiem, z którego korzystali sami tubylcy. Nas od razu za wejście na teren chcieli skasować, ale udało nam się wytłumaczyć panu, ze my tylko oglądamy, a nie korzystamy. W sumie nawet nie zrobiłam zdjęcia tego baseniku, bo głupio było mi iść z aparatem i robić moczącym się ludziom zdjęcia, a z daleka nie było dostępu, żeby pstryknąć fotkę. Za to na parkingu pani sprzedawała owoce i po krótkiej pogawędce poczęstowała nas
poniedziałek, 30 września 2024
Trochę NIEinstagramowe Bali, cz. 5 Jak poruszać się po Bali
środa, 25 września 2024
Trochę NIEinstagramowe Bali, cz. 4 Stolica Bali
Zamówiliśmy Graba, transport tak popularny w Azji jak u nas Uber, i w kilkanaście minut dojechaliśmy na miejsce.
wtorek, 17 września 2024
Trochę NIEinstagramowe Bali, cz. 3 Początek w Kuta
Kuta pod tym względem była idealna, bo hotel, który wybraliśmy był raptem 4 km od lotniska.
Wybraliśmy hotel Bali Summer Hotel by Amerta, pokój przestronny, łazienka, balkon, basen, śniadania i tylko kilka minut spacerem nad morze.




























































